Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mirty - obudzenie Fausta
Canis:
W czasie tych wystrzałów, cała trójka bezbronnych osób zginęła zaszlachtowana, a 2x Bandyta i 2x wojownik zgromadzenia, skoczyli w zarośla znikając wam z oczu - najpewniej ratowali się ucieczką.
Progan:
Progan miał strzałę na łuku, napięta cięciwa wpijała się w palce. Mierzył w zarośla. Nie wiedział czy słusznie. Opuścił łuk. Spojrzał najpierw na pobojowisko, potem na Aragorna.
- Co zrobimy? - zapytał
Hagmar:
- Osłaniaj mnie. Powiedział zeskakując z wozu z narychtowaną kuszą, zagwizdał na Frodo i zbliżył się do zarośli na jakieś 10 metrów.
//Taru coś wyczuł? Widzę coś?
Progan:
Progan grotem strzały mierzył w zarośla, zerkał też na Aragorna.
Canis:
//"Zbliżył się", to bardzo trafne określenie opisujące zmianę lokalizacji, lecz nieprecyzyjne, nieobrazujące w jaki sposób. Więc uznamy, że przeszedłeś się spacerkiem 40 metrów.
Frodo niczego nie wyczuł, bandyci biegiem zdążyli spokojnie zwiększyć swój dystans od was znikając w gęstwinach lasku.
Wóz dalej płonął żywym ogniem, zaś na ziemi leżało mnóstwo martwych ciał, dokładnie 7 obywateli będących osobami z wozu, 1 wojownik zgromadzenia oraz 2 bandytów. Oczywiście wszystko martwe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej