Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mirty - obudzenie Fausta
Hagmar:
- Nie szkodzi. Tedd DeireĂĄdh, Czas Końca. Jak mawiały przepowiednie elfów; Zaprawdę powiadam wam, oto nadchodzi wiek miecza i topora, wiek wilczej zamieci. Nadchodzi Czas Białego Zimna i Białego ÂŚwiatła, Czas Szaleństwa i Czas Pogardy, Tedd DeireĂĄdh, Czas Końca. ÂŚwiat umrze wśród ognia, a odrodzi się wraz z nowym słońcem. Syn przeciw Ojcu stanie. Dwa orły w śmiertelnym boju się zetkną.
Progan:
Progan otworzył szerzej oczy, lekko rozwarł usta. Aragorn był nie tylko osobą ludzką, szanującą prosty lud, ale także osobą wielce mądrą i obeznaną. Człowiek szybko się poprawił, zamknął rozdziawioną z podziwu gębę.
- Czytywałem kiedy jej proroctwa... Widzę, że są znane także i tutaj. Bardzo się cieszę, że poznałem Ciebie, Aragornie. To zaszczyt dla mnie - rzekł i skinął głową, po czym trochę się zarumienił wiedząc, że robi z siebie pośmiewisko. Jednakże nurtowały go wiedza Aragorna, sam chciałby się rozwijać.
- Gdzie znajdują się tutaj biblioteki? Takie publiczne, gdzie można poczytać mądre księgi i zapiski, dowiedzieć się czegoś...
Canis:
Minęliście wszelkie zagajniki, zarośla i pustkowia. Ludzie spoglądali na was ze zdziwieniem. Kilka razy zdarzyło wam się minąć inne wozy zmierzające do Atusel. Z oddali dostrzegliście drewnianą tabliczką z napisem "Mirty". Za nią w oddali pośród pól i lasu dostrzegliście zabudowania w formie młynów i sulosów. im ralej tym częstotliwość budynków się zwiększała, dostrzegliście w końcu zagęszczone paręnaście budynków w jednym miejscu, a droga prowadziła was na główny plac między budyneczkami.
Mirty
Niewielka wioska licząca 200 mieszkańców. Wioska jest położona mniej więcej na wschód od Bractwa ÂŚwitu - (5 godzin pieszo idąc szlakiem), w Hrabstwie Kevan, dystrykcie Peran, gminie Kallar . Miejscowość ta można by powiedzieć, że jest "samowystarczalna". Posiadają własną karczmę "Dziarskie Kaczątko", mieszkańcy zajmują się uprawą roli, pojedyncze osoby zajmują się zielarstwem, myślistwem. Miejscowość jest otoczona z jednej strony lasem, z drugiej są pola uprawne mieszkańców. Jest to piękna, urocza wieś, w której nie jeden człowiek chciałby dożyć starości w ciszy i spokoju. Nieopodal wioski w lesie, znajduje się stary cmentarz, pozapadane groby, zniszczone kapliczki... rzadko odwiedzany i nieużywany obecnie do pochówków, jednak jako że znajduje się w lesie, myśliwy oraz zielarz, często zachodzą w pobliże na poszukiwania.
Progan:
- Mirty - przeczytał Progan dając Aragornowi poznać, że jest czytaty, a jego zapytanie o bibliotekę nie było czczymi przechwałkami.
Hagmar:
- Co powiesz na dostęp do moich prywatnych zbiorów w Crack De Tacticu? Mej zimowej rezydencji. To w sumie potężna twierdza ale ma wygodne kwatery. Dracon poprowadził wóz pod miejscową karczmę, zaparkował i zszedł z wozu. Frodo śpiący na pace przebudził się i podbiegł do Aragorna.
- No, to zajrzyjmy do środka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej