Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mirty - obudzenie Fausta
Progan:
Progan kiwał głową i notował wszystko w pamięci. W miedzy czasie dostał jakiś napój. Pomyślał, że to woda. Zbliżył do usta, ale nim przechylił zdążył poczuć zapach... czystego spirytu. Zapach żarł nozdrza, człowiek musiał się odwrócić aby zaczerpnąć powietrza. Uśmiechnął się i oddał trunek. BOGOWIE, CO ONI PIJÂĄ?! Słuchał dalej.
Hagmar:
- Za mocne? Wybacz. Wracając do opowieści. Ustaliliśmy że Adamus zajmie się havekarami. Jednak któregoś dnia... - zrobił pauzę, pociągnął łyka z manierki - Umarłem w łóżku. Tydzień po pięknym pogrzebie Valfden ogarnął chaos, doszło do pogromu magów. Nawet w Stolicy... zabijali nawet dzieci... havekarzy czyli Bober Commando stało się czymś w rodzaju kompanii handlowej. Wspierali buntowników. A ja? Obudziłem się rok później w jakiejś odosobnionej wiosce w górach.
Progan:
- Ah, to takie buty! - odezwał się Progan
- Kiedyś słyszałem legendy o wiewiórkach, elfich buntownikach o wolność. Kiedy usłyszałem 'bobry' pomyślałem o czymś podobnym...
Hagmar:
- Nie, niestety. Bobry to terroryści. Zlikwidowałem to zagrożenie tak jak i buntowników. Szybko i skutecznie. Wojna domowa... kto by pomyślał że dojdzie tu do czegoś takiego. Trzy lata trwała, ten kto mnie wskrzesił wiedział kiedy to zrobić...
Progan:
Progan pokręcił głową. ÂŹle się działo na świecie. Wojny domowe, brat przeciw bratu, syn przeciw ojcu. To straszne zło. Progan zamyślił się. Często gdy się zamyślał, myślał głośno
- ÂŚwiat kroczy w ciemnościach. Połową znanego ludziom świata rządzi tyran i zastępy demonów. Tam gdzie armie te nie dotarły, zasiały strach. Cień padł na wolne państwa, zza gór, zza przełęczy spogląda zło... Brat rzuca się z sierpem na brata, a syn zabija ojca we śnie. ÂŚwiat kroczy w ciemności. Potrzeba nam iskry, od której zajmie się świat, zapłonie, zabłyśnie. Wierze, że bogowie nie pozwolą na zniszczenie tego czym się opiekują. I wierzę, że ta iskra, wyjdzie od nas. Bo jest ona w każdym z nas. Razem, możemy wiele... - pomyślał i powiedział. Zmieszał się. Powinien kontrolować swoje wypowiedzi - Wybacz... Czasem myślę głośno....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej