Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mirty - obudzenie Fausta
Canis:
- Niech będzie. - Powiedział poczmym charakterystycznie zagwizdał. Po chwili pojawił się młodzieniec, nastolatek. Stajenny wydał mu serię poelceń, a młody wyruszył. Po chwili zajechał z wozem i odpowiednio przysposobił konia do wozu. I było gotowe. Stajenny na zakończenie podszedł i wystawił rękę po zapłatę.
- Więc na ile dni wypożyczacie mój wóz? Płatność z góry.
Hagmar:
- Na trzy dni, ale 45 grzywien za dzień to jest skandal... - powiedział dając mieszek z odliczoną kwotą 135 grzywien - ÂŻeby na swoich własnych ziemiach tyle bulić za wóz... Marudził idąc w stronę przygotowanego pojazdu, gdy razem wsiedli hrabia smagnął konia i ruszyli ku Mirtom... Mirtą? Mirty...
Progan:
- Wybacz, Aragornie... - zaczął niepewnie Progan - Nie na wszystko starcza pieniędzy ostatnim czasem. A nie mam stałego zatrudnienia...
Hagmar:
- Nie szkodzi, ja neistety też mam ostatnio same wydatki. Jestem na minusie od dość dawna. W sumie to od zawsze. I chwała Ellmorowi że nie muszę pożyczać po bankach!
Progan:
Hrabia a w długach? Mus chodzi o jakieś wielkie interesy i nakłady finansowe. Nie pytał jednak, bo nie wypadało. Spojrzał na Aragona, na jego plecy...
//: Masz skrzydła?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej