Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mirty - obudzenie Fausta
Progan:
- Oh, cóż to za sympatyczny zwierzaczek? - ucieszył się Progan widząc pupila Aragorna. Udali się do stajni. Progan trochę czuł się niepewnie. Nie był wprawnym jeźdźcem.
Hagmar:
Aragorn do Atusel przybył na Marianie, karym ogierze. Weszli do stajni, dracon zbliżył się do swojego ogiera i poklepał go po karku.
- To Taru, znalazłem kilka szczeniąt w bandyckim obozie. Jednego sobie przygarnąłem a resztę rozdałem towarzyszom. Umiesz jeździć konno?
Progan:
Progan przypatrzył się towarzyszowi Aragorna. Tak bym chciał kiedyś mieć swojego zwierzaka... Na nich można liczyć zawsze.
- To nie jest wilk, ale podobny... - stwierdził. Potem wyrwało go z zamyślenia słowo dracna. Jeździć.
- Yyy... Nie jestem wprawnym jeźdźcem, zawsze jeździłem na wozie. Nie wiem, czy utrzymam się na koniu...
Hagmar:
- We dwóch na jednym koniu to głupio tak. Wynajmę wóz. Aragorn zaczął rozglądać się za stajennym.
Progan:
Progan kiedy odszedł Aragorn tupnął butem w posadzkę. Znowu był bezużyteczny. Był piątym kołem u... cholera, właśnie u WOZA! Rozejrzał się po stajni, aby ukryć swoje zażenowanie z tej sytuacji. Głupio mu było i pluł sobie w brodę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej