Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dżungla - kłusownicy
Canis:
//2,5 metra wysokości i 5 metrów szerokości. Tunel jest długi na 30 metrów prowadzony pod ziemią łączący dwie różne polany ze sobą.
Rakbar Nasard:
Rakbar zeskoczył z drzewa. To z pewnością były wampiry, jednak mogły one swobodnie uciec z tunelu, gdyby oba wyjścia były otwarte. Rozkazał Drzewcowi wsadzić swoją wielką koronę pełną liści w otwór. Byłą ona większa niż wejście, dlatego gałęzie zbiły się w twardą zieloną ścianę. Rakbar natomiast okrążył polankę i wrócił do wejścia, które chwilę temu nieumyślnie podpalił. Wszedł nieco do środka, bacznie obserwując zawartość groty. By sobie w tym dopomóc, wysłał przed siebie kule światła. Ręce miał wyciągnięte w przód, gotowe do wypowiedzenia najszybszego ze znanych mu zaklęć.
Canis:
A w tunelu niczego nie dojrzałeś ze swojej pozycji, widziałeś jak wzdłuż twoich stup spływa woda do środka i zatrzymuje się w pobliżu ciała cieniostwora, w miejscu centralnym i najniżej usytuowanym tworząc niemałą kałużę stale powiększająca się. Słyszałeś stukot deszczu, lecz wśród niego przejawił się dziwny głos kłócący cię z samym opadającym dźwiękiem uderzającego deszczu w liście i ziemię szyjącego powietrze deszczu. ÂŹródła dźwięków były za drzewcem oraz za tobą, gdyż w samym wnętrzu już nikogo nie było. Odwróciłeś się momentalnie by spojrzeć za siebie, gdzie dojrzałeś jednego wampira klęczącego na ziemi. z rechotem na twarzy zmienił się w nietoperza pozostawiając po sobie kłęby dymu i robiąc charakterystyczne "puf", po czym zniknął gdzieś w mrocznej toni nocnej aury.
Rakbar Nasard:
Rakbar dał za wygraną. Miał zabić wampiry i zabił. Nie obiecywał, że zabije wszystkie, jakie się znajdują na Valfden. Miał przy sobie również coś, co pozwolili kontynuować wątek poszukiwawczy za zdziczałymi wampirami. Viperion na pewno doceni to znalezisko.
Mag wyszedł z jaskini, wrócił na drzewca, którego postawił do pionu i ruszył w kierunku siedziby Mrocznego Paktu.
Canis:
Dotarłeś do siedziby paktu bez dodatkowych przeszkód. Podchodząc do wejścia do budynku ujrzałeś siedzącego wampira na jednym z okien paktu górnych poziomów wierzy. Spojrzał na ciebie i zeskoczył na ziemię.
- To niespokojna i zła noc... - Mówił spoglądając na błyszczące niego od piorunów i grzmotów, a deszcz siekał w was niemiłosiernie, co nie robiło wrażenia na wampirze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej