Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dżungla - kłusownicy

<< < (8/11) > >>

Canis:
Wrogowie zauważyli zróżnicowane jakie generowałeś i ich intelekt podpowiadał zastosowania złożonych działań. Gdy przetransportowałeś swoje ciało, jeden ze spijaczy pozostał and koroną drzewa czekając na odpowiedni moment zejścia na twojego drzewca, by zmusić cię do konieczności ataku własnych tworów na zaś. Dwa spijacze pomknęły nad tobą w analogiczny sposób co poprzednio by znaleźć się nad tobą.

Rakbar Nasard:
Rakbar złapał dłońmi gałęzie. Wyczuł nikłą energie w nich drzemiącą, do której dołączył połączenie ze swoimi pokładami energii magicznej. Stworzył niejako pasożytniczą więź, która umożliwiła mu powołanie drzewa do życia. Postanowił zaryzykować. Nie widział Spijacza siedzącego w koronie drzew na tyle, by uderzyć punktowo - skręcając mu kart. Był jednak na tyle pewien jego pozycji, by uderzyć na ślepo uformowaną z energii magicznej pięścią. Uderzyła ona w listowia, by z impetem pacnąć poczwarę. Straciła ona rezon i spadła na ziemię, a tam rządziła już tylko jedna istota: Drzewiec. Na wyraźny rozkaz źródła swojego życia, wpadł w szarżę, biegnąc wprost na Spijacza. Pech chciał, że dynamiczny zryw Drzewca połączony z szybką reakcją Rakbara i małą odległością spadającej z drzewa bestii od powołanego do życia drzewa, uniemożliwiły jakąkolwiek reakcje Spijacza. Został na stratowany - tj. jego organy wewnętrzne zostały roztrzaskane, co doprowadziło do bezpośredniej śmierci.

Jak wpłynęło to na sytuacje Rakbara, do którego zbliżały się kolejne dwa osobniki?


Wróg:
2x Spijacz

Sojusznik:
2x Drzewiec

Canis:
Dwa spijacze byli już nad tobą i zeskoczyły z gałęzi wprost na ciebie, na twojego drzewca, zmierzają po konarze wprost na ciebie szykując atak kolcem w twoje ciało...

//10 metrów od ciebie w górę. Spadają, masz naprawdę mało czasu na reakcję.

Rakbar Nasard:
To była ta sytuacja, w której trzeba się ulotnić. Rakbar ponownie przeniósł swe ciało o 30 metrów, na pierwszego drzewca, który stał spokojnie. Mechanizm teleportacji stanowił schemat podobny jak poprzednio - przemieszczenie każdej cząsteczki ciała kawałek po kawałku w inne miejsce, a następnie ich ponowne połączenie. Obie bestie są teraz na przyzwanym Drzewcu, o którym zapewne nie maja pojęcia - nie ruszył się bowiem on o krok i zachowywał się jak okoliczne drzewa.


Wróg:
2x Spijacz

Sojusznik:
2x Drzewiec

Canis:
Rozwścieczone spijacze nie mające wiele wyjścia zeskoczyły z drzewca i rozbijając się na dwie osobne jednostki, jedna z lewej, druga z prawej po łuku zaczęły szarżować na ciebie by wykonać atak.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej