Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potłuczone szkło
Aaria Kruczowłosa:
Gdy zobaczyłam tą szkaradę od razu wiedziałam, że nie mam żadnych szans w walce z nią. Widziałam również jak szybka jest ta bestia. Pomyślałam, że jedyną szansą na ratunek jest próba wydrapania się przez dziurę, którą tutaj wpadłam. Inaczej raz-dwa mnie ta mumia dogoni. Obawiałam się trochę, że więcej gruntu się zarwie pod moim ciężarem, jednak potwór próbujący mnie dorwać był w chwili obecnej moim jedynym zmartwieniem. Skoczyłam więc, jak najwyżej umiałam i złapałam się krawędzi otworu. Następnie podciągnęłam się i wydrapałam na zewnątrz. Od razu rozpoczęłam bieg w obawie przed kontynuacją pościgu. Nie mogłam biec jednak zbyt szybko, gdyż musiałam uważać, by znowu nie wpaść do tunelu. W razie czego nie biegłam w takim kierunku w jakim prowadził ten tunel. Miałam nadzieję, że był to jedyny w okolicy.
Canis:
Dziury były rozesłane po całej okolicy niczym pole minowe, wzdłuż i w szerz całej przestrzeni. Sam wygląd już wskazywał, że musiał to być kompleks tuneli, może nawet labirynt.
Widziałaś, ze droga prowadzi na cmentarz, a następnie zbacza w bok na lewo.
Aaria Kruczowłosa:
Wkrótce zwolniłam kroku do szybkiego marszu. Nie było sensu ryzykować wpadnięcia w kolejną dziurę. Zajrzałam za siebie, czy czasem mumia mnie nie goni. Podążałam cały czas wzdłuż drogi.
Canis:
Mumia nie wyściubiła nosa poza tunel.
Idąc szlakiem dotarłaś do cmentarza. Było to okropnie zniszczone miejsce. można było rzec, że była to jedna wielka dziura. Niemal wszystkie groby pozapadane, drzewa w nim wyrośnięte również pochylone w dziurach. Cały murek wyglądał jakby rozstrzelano go z armat, nic z płotu nie zostało był w większości pozapadany i rozsypany. Jedyne miejsce nie wyglądające aż tak tragicznie to była kapliczka w centrum starego cmentarza.
Aaria Kruczowłosa:
Nie miałam ochoty na zwiedzanie tego miejsca. Wolałam w miarę bezpiecznie ominąć cmentarz i poszukać chałupy tego całego Mirosława. Powoli zaczynałam czuć do niego awersję, mimo że nawet go jeszcze nie poznałam. Kto normalny mieszka w takiej okolicy? Z umarlakami i w ogóle. Chyba po raz pierwszy w życiu zdarzyła mi się sytuacja, że chciałam aby cel mojej podróży był jak najdalej od miejsca w którym się znajdowałam. Gdy zostawiłam za sobą cmentarz, zaczęłam się jednak rozglądać za tymi nieszczęsnymi wiatrakami, których już tak długo się naszukałam. Miałam nadzieję, że ta droga prowadzi gdzieś w pobliżu. Nie miałam czasu, ani ochoty hasać po tych mrocznych, obcych lasach. Chciałam mieć to jak najszybciej za sobą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej