Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŁowca Burz w pogoni na Doral

<< < (51/61) > >>

Mohamed Khaled:
- Wujek, spierdalaj z linii strzału! - krzyknął mauren, gdy zaczął przykładać ogień do lontu.. Ten szybko się zapalił... Dlatego też, Mauren miał niewiele czasu. Ustawił szybko armatę, po czym odsunął się. Ta wystrzeliła, posyłając śmiercionośną kulę w statek..
Pocisk trafił w dwóch piratów, którzy chcąc uciec - napatoczyli się pod śmierć. Pocisk trafił w statek, odrzucając ich.. Byli dość mocno pokiereszowani, gdy ich martwe ciała spadły na ziemie.

Gordian Morii:
<facepalm> Kurna nikt se nie powalczy. Dostaniecie zakaz czarowania.


- Zarzucać linki z kotwiczkami. - zawołał kapitan, gdy walka rozpoczęła się na dobre.
-Przyciągnąć ich tutaj migiem! - dodał gdy abordażowe linki zaczepiły się o burty obcego okrętu.
Piraci doskoczyli do nich i szybkimi cięciami zaczęli odcinać je od burt. Gordian złapał za obydwa pistolety podniósł je na wysokość oczu i wypalił z obydwu na raz prosto w klatki piersiowe dwu z pozostałych przy życiu piratów. Siła uderzenia pozbawiła ich tchu już na wieki, gdy padli na ziemię tryskając krwią z ziejących w piersi ran.

TheMo:
Gdy odległość między statkami zmalała Themo wziął rozbieg i przeskoczył z jednego okrętu na drugi. Szybko się zebrał na równe nogi i dobył miecza. Aragorn był również z nim na pokładzie i obaj siali zniszczenie wspomagani przez strzelców ze swojego statku. Ruszył do jednego z piratów. Tamten próbował go obejść, popisać się swoim fechtunkiem. Themo nie miał zamiaru tańczyć z mieczem na wrogim pokładzie i wykonał najprostszą szarżę w stronę przeciwnika. Marynarz dalej się popisywał jak to on nie sparuje tego ataku, nie wyprowadzi kontry. Sądząc po jego wcześniejszych ruchach mógłby. Ale nie spodziewał się czegoś tak banalnego, co przekłuje mu tułów. Themo stał przy wrogu, który miał miecz wbity w tułów. Wojownik wyciągnął sztylet i szybkim cięciem po gardle zakończył żywot zaskoczonego przeciwnika.

0x pirat

Mohamed Khaled:
Było po walce, statek zdobyty.. I to tak migiem, szkoda. Nie zdążył znów nikogo pociachać, a jedynie kogoś udupić z armaty. Odszedł od statku, robiąc  ;[. - Jakie rozkazy, kapitanie? - zapytał Gordiana, gdy wszyscy byli już martwi.

Nawaar:
- I po zawodach. Stwierdził elf gdy statek piracki dobił do łowcy burz. - Proganie dobry strzał, ale powinniśmy się pomodlić za nich. Możesz odprawić jakąś modlitwę?. Spytał człowieka, a następnie zwrócił się do kapitana. - Kapitanie!. Sprawdzamy statek?.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej