Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jak sie maja sprawy w Draconii

<< < (12/14) > >>

Isentor:
- Aenye!
Isentor wywołał z dłoni zaklęcie błysku, które oślepiło wszystkich znajdujących się w zasięgu 5 metrów. Nie zważając na to, że oślepi swoich towarzyszy musiał zaryzykować, inaczej nie byłby w stanie uratować im życia.



//Jesteście oślepieni na następny post z walką lub godzinę w pozostałych sytuacjach.
//Nikt z was nie pisał mi o tym, że nie będzie aktywny. Rozumiem, że zaczęły się wakacje ale widać was na forum, nie widać was za to na wyprawie. Jeśli nie chcecie kontynuować ze mną zadania nie ma sprawy. Dokończę zadanie samemu, was zaś pozostawię w miejscu waszych ostatnich postów, sam na sam z zabójcami.

Anette Du'Monteau:
Anette ostatnią rzeczą jaką widziała przed błyskiem był mężczyzna idący w jej kierunku z raczej niezbyt przyjemnymi zamiarami. Popłoch i chaos jaki zapanował przez to zajście zmusił ją do skoku w tył i rzutu jednym z noży na oślep. Jedyne czym się kierowała to była ostatnia pozycja na której widziała mężczyznę. Jeśli nie trafi jego to albo zginie, albo trafi kogoś. Jeśli natomiast jej się uda to być może przeżyje. W każdym razie porażka oznacza tu dla niej koniec.

Isentor:
Anette nie dosięgła zabójcy swoim ostrzem, miast tego trafiła biednego Devristusa w lewe udo. Isentor wyciągnął przed siebie ręce, przystawił do siebie dłonie, z których po wypowiedzeniu inkantacji -Iaesh qiash xugro izani! wyleciał podmuch tchnienia śmierci trafiając wprost w klatkę piersiową oponenta Anette. Ciało nieszczęśnika zmaterializowało się w kupkę zgnilizny.


//Czekamy na to aż pozostali odpiszą czy lecimy dalej?

Anette Du'Monteau:
//: Z Nifem nie wiem jak będzie bo jego widuje rzadko na czymkolwiek, a z Devem nie wiem. Możemy lecieć.

Po tym krótkim zaćmieniu dziewczyna mogła znów widzieć. Zobaczyła przed sobą masę, która kiedyś była człowiekiem. Chyba...Anette spojrzała na Isentora porozumiewawczo i chwyciła w dłonie kolejny nóż. Wzrokiem bez przerwy badała obszar wokół siebie.

Devristus Morii:
//Miałem zajęty tydzień. Dzisiaj zaliczyłem ostatni egzamin i teraz tylko obrona.

Devristus poczuł wielki ból - w płucach i udzie. Skupił się i poczuł krew w swoim ciele, a następnie dzięki hemoglobinezie usprawniał jej przepływ aby się jej nie pozbywać. Z drugiej strony starał się wyczuć jakieś duchy, które moga pomóc mu w walce.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej