Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak sie maja sprawy w Draconii
Patty:
- Witaj - przywitałam się uprzejmie, nadając mojemu głosowi nieco słodyczy - Przybyłam tu wraz z myrtańską delegacją, a jako że delegat udał się na rozmowy, zajmuję sobie czas tutaj - uśmiechnęłam się delikatnie.
Isentor:
- Pochodzisz wiec z Myrtany? Moje biedactwo, wojna doprowadzila Twoj kraj do ruiny. Przyjmij wyrazy najszczerszego wspolczucia.
Patty:
- Dziękuję. Nie da się ukryć, że mój kraj nawiedziło wiele nieszczęść - zrobiłam smutną minkę - Liczyłam, iż tutaj usłyszę jakieś dobre wieści, w Myrtanie niestety nie mogę na to liczyć.
Isentor:
- O Pani! Nawet nasze wspaniałe miasto ucierpiało podczas wojny. Szkoda, by się rozwodzić nad tym tematem. Zbyt wiele trosk i smutków przywołuje on mej pamięci.
Anette Du'Monteau:
Anette zaczęła krążyć między gośćmi. Co jakiś czas uśmiechał się uprzejmie i kiwała głową udając że mniej więcej wie kim są ci ludzie. Udało się jej dostać pucharek wina z którym teraz nie rozstawała się niczym z własnym dzieckiem. Podczas tego starała się wyglądać najlepiej jak potrafiła, choć dawno nie nosiła takich strojów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej