Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (16/39) > >>

Funeris Venatio:
Gorn niestety nie był cichym łowcą, brakowało mu pewnych umiejętności, toteż zanim doszedł na miejsce, nikogo ani niczego już tam nie było. Zboże było wygniecione, położone i obsrane. Rycerz zobaczył kilka ciemnych placków, podobnych do krowich. Wyżłobiona ścieżka w pszenicy prowadziła z powrotem do gospodarstwa, w stronę stodoły.

Gorn Valfranden:
Gorn ruszył szybko za śladami wyżłobionymj w pszenicy, w stronę stodoły.

Funeris Venatio:
Dotarł do miejsca, gdzie wcześniej stała jego drabina, teraz połamana w pół. Do tego tuż przy niej leżało rozszarpane ciało psa, rozerwane na kilka części. W pszenicy znowu było słychać ruch, jakby ktoś wracał z powrotem tamtą drogą w stronę lasu.

Gorn Valfranden:
Gorn ruszył na całej prędkości w stronę źródła dźwięku.

Funeris Venatio:
Przed oczami migał mu rozmazany z powodu ciemności i odległości kształt, przemykający przez pole pszenicy. Gorn  gonił go aż do granicy lasu, gdzie tamten na moment się zatrzymał. Okazało się, że niewyraźna postać podobna jest w wyglądzie do taurena, chociaż nie musiał to być konkretnie przedstawiciel tego gatunku. Tajemnicza postać ruszyła dalej przed siebie, rozgarniając gałęzie i mknąc na swoich mocnych nogach. Była nieco wyższa od człowieka, to się dało zauważyć od razu, nawet w takim niewyraźnym świetle.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej