Tereny Valfden > Dział Wypraw
(Nie)Wesołe jest życie farmera
Funeris Venatio:
Gorn niestety nie był cichym łowcą, brakowało mu pewnych umiejętności, toteż zanim doszedł na miejsce, nikogo ani niczego już tam nie było. Zboże było wygniecione, położone i obsrane. Rycerz zobaczył kilka ciemnych placków, podobnych do krowich. Wyżłobiona ścieżka w pszenicy prowadziła z powrotem do gospodarstwa, w stronę stodoły.
Gorn Valfranden:
Gorn ruszył szybko za śladami wyżłobionymj w pszenicy, w stronę stodoły.
Funeris Venatio:
Dotarł do miejsca, gdzie wcześniej stała jego drabina, teraz połamana w pół. Do tego tuż przy niej leżało rozszarpane ciało psa, rozerwane na kilka części. W pszenicy znowu było słychać ruch, jakby ktoś wracał z powrotem tamtą drogą w stronę lasu.
Gorn Valfranden:
Gorn ruszył na całej prędkości w stronę źródła dźwięku.
Funeris Venatio:
Przed oczami migał mu rozmazany z powodu ciemności i odległości kształt, przemykający przez pole pszenicy. Gorn gonił go aż do granicy lasu, gdzie tamten na moment się zatrzymał. Okazało się, że niewyraźna postać podobna jest w wyglądzie do taurena, chociaż nie musiał to być konkretnie przedstawiciel tego gatunku. Tajemnicza postać ruszyła dalej przed siebie, rozgarniając gałęzie i mknąc na swoich mocnych nogach. Była nieco wyższa od człowieka, to się dało zauważyć od razu, nawet w takim niewyraźnym świetle.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej