Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (15/39) > >>

Gorn Valfranden:
- Dziękuję. Rzekł Gorn i zaczął pałaszować swoje jedzenie, kiedy skończył rzekł.- Pychota proszę pani, taka dobroć nie powinna zostać bez nagrody. Gorn wstał wyjął mieszek, położył go na stolę i wyszedł. Mieszek zawierał dwadzieścia grzywien.

1533g-20g=1513g


// Jak?.




Funeris Venatio:
Fakt, Gorn wyszedł. Była 20.26.

//Po pierwsze, to nie przespałeś się w nocy tylko "rozmyślałeś", gdy trwała nawałnica. Pisałem już wtedy, że się bardzo męczysz, idąc w taką pogodę. Zignorowałeś. Minął cały dzień, cała noc i teraz już znowu nam dzień się kończy. Piwo proponowałem Ci właśnie dlatego, żeby odbudować nieco nadwątlone siły i wszystko wyrównać na zero, żebyś był "czysty". Rozumiesz mój tok rozumowania, czy się z nim nie zgadzasz?

Gorn Valfranden:
Gorn ponownie wspiął się na stodołę za pomocą drabiny, znalazł sobie punkt obserwacyjny o rozglądał się. Co jakiś  czas zamknął jedno oko aby odpoczęło, i robił tak na zmianę.





// Rozumiem.

Funeris Venatio:
Aż wreszcie przysnął na całego. ÂŚnił o gołych babach, więc stwardniała mu pewne część ciała. Gorn przebudził się i zobaczył, że łany zboża, te jeszcze nie zebrane, poruszają się dziwnie w pewnym miejscu. Był to punkt na zasięgu wzroku, dodatkowo ruch pozwalał dostrzec więcej szczegółów w ciemności. Miejsce znajdowało się sto metrów dalej w stronę północno-wschodnią, tam gdzie las.

//02.31

Gorn Valfranden:
Gorn zauważył Te dziwne zdarzenia szybko i po cichu zszedł z stodoły za pomocą drabiny na ziemię. Ruszył w stronę lasu. Bardzo się skupiał na cichym podejściu, toteż stąpał ostrożnie i najciszej jak potrafił, ale szybko.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej