Tereny Valfden > Dział Wypraw
(Nie)Wesołe jest życie farmera
Funeris Venatio:
Gorn nie widział niczego nowego niż by wcześniej nie dostrzegł.
//Po co tyle słów z dużej litery w środku zdania? To nie są nazwy własne.
Gorn Valfranden:
Gorn postanowił poszukać swojego zleceniodawce, rzecz jasna nadal przypatrywał się okolicy.
Funeris Venatio:
John Stewks siedział akurat w swojej chacie, jedząc strawę przygotowaną przez jego małżonkę. Kobieta była nieco zbyt gruba, nieco zbyt brzydka i niestety nieco jej brakowało, by móc nazwać ją dobrą kucharką. Urodziła do tej pory czwórkę nieco zbyt tępych dzieci, ale one akurat mózg odziedziczyły po ojcu, karczmarzu z miasteczka, które znajduje się kawałek dalej.
Gorn Valfranden:
Gorn podszedł do Johna i zapytał. Chciałbym zadać kilka dodatkowych pytań, czy mogę?.
Funeris Venatio:
- Pytaj...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej