Tereny Valfden > Dział Wypraw
(Nie)Wesołe jest życie farmera
Gorn Valfranden:
Gorn wrócił tam skąd przyszedł czyli do lasku. Potem ruszył do Gospodarstwa. Kiedy znalazł Johna zapytał.- Ma pan Gnatzrost?.
Funeris Venatio:
- A Cię pokiereszowało, rycerzu... - Farmer może i był nieco opryskliwy, ale serce miał dobre. Tak się szczęśliwie składało, że jeszcze jedną butelkę gnatozrostu John miał, więc podał ją Gornowi. Ten szybko wypił, by rana zaczęła się goić. Farmer dał mu coś do jedzenia i położył w stodole, wyściełając ładnie kawałek podłogi. Zakonnik spał pełne 24 godziny. Nastał ranek, godzina 7.00.
Gorn Valfranden:
Gorn wypoczęty, rad że odzyskał władanie w ręce zaczął robić poranne ćwiczenia, kilka pompek, i przysiadów. Kiedy skończył czyli o 7.30 postanowił wrócić z powrotem do tego lasku z którego wrócił.
Funeris Venatio:
Na skraju lasku niewiele się zmieniło. Brzoza nadal była tak samo wygięta.
Gorn Valfranden:
Gorn odszukał to samo wejście, wyciągnął młot i zaczął iść w środku tunelu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej