Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (24/39) > >>

Funeris Venatio:
//Podałem, że człowiek ma zaawansowane techniki walki mieczem, więc 75%. Dodatkowo jest ubrany w zwykłe ubranie, więc żaden z pancerzy. Czyli wytrzymałość materiału równa 1, ewentualnie dwa, nieistotne. Nie podałem dodatkowych umiejętności, gdyż on takowych nie posiadał. Tyle Ci powinno wystarczyć do przeprowadzenia walki. I ten drugi nie miał broni. Nigdzie o tym nie napisałem. Nawet nie napisałem, że się włączył do walki. Stał, jak stoi.
A napisanie "unikam ciosów" nie jest najlepszym sposobem, by powstrzymać mnie przed trafieniem Cię w szyję. Zwłaszcza, gdy jesteś ranny.

Gorn chciał uniknąć ataku przeciwnika, ale sam do końca nie wiedział jak to zrobić. Jego ratunkiem okazała się... rana, którą chwilę wcześniej otrzymał. Dostał skurczu i zgiął się, unikając ciosów. Jego nieporadne ataki dwuręcznym, ponad dwumetrowym młotem nie przyniosły rezultatu. Gorn nadal stał w drzwiach. Drzwi, jak to drzwi, nie były zbyt szerokie, więc nie było gdzie wykonywać manewrów takim orężem. Jego srebro po prostu odbijało się od drzwi i podłogi, czyniąc jednak całkiem niezłą zastawę przed ciosami. Tauren usiadł sobie na chwilę, lecz znowu wstał, gdyż na stojąco miał lepszy widok. Człowiek znów zamierzał się do ataku, znowu sztychem w okolice istniejącej już rany.

Gorn Valfranden:
Gorn sparował atak człowieka, bolał go cały bok, jednak uparcie trzymał się bez dodatkowych ran. Przeciwnik był zbyt zapatrzony w siebie toteż trochę ignorował obronę. Dlatego Gorn bez problemu uderzył młotem w prawą pachę przeciwnika. Ten cios musiał go zaboleć ponieważ było widać jak łapię się ręką za pachę opuszczając gardę. Gorn to wykorzystał i szybko powalił wroga na podłogę, oraz uderzył go w twarz, uderzenie było tak silne że zniszczyło przednią część twarzy człowieka. Gorn szybko schował młot, dobył miecza i dobiegł do Taurena. Ten nie miał Broni co ułatwiało trochę walkę, jednak ból był duży więc Gorn miał trudności. Zdezorientowany Tauren starał się rękami bronić się. Ale Gorn przełamał jego gardę i zasypał go ciosami mieczem, dokończył dzieła pchnięciem w twarz Taurena.


0x Przeciwnik

Funeris Venatio:
//Kpisz sobie ze mnie, prawda? On kilku wypraw kopiujesz te same opisy walk. Pikuś, może nie zauważą. Ale dosłownie post wcześniej napisałem DOKÂŁADNIE TO SAMO, wykonując te same ruchy, robiąc wszystko w ten sam sposób. I pół biedy, gdyby tamten atak był wykonany prawidłowo, doszedł celu etc. Ale przecież napisałem Ci co jest nie tak w takim przeprowadzeniu walki. Jakie są przeszkody i co Cię ogranicza. A ty? Ty znowu napisałeś to samo... Nosz kurna, Gorn, chcesz umrzeć?

Gorn... zrobił to samo. Wiedział już, że taki atak tylko przeszkadza w działaniu, lecz on uparcie zrobił to samo. Człowiek z mieczem podciął go, kopnął w twarz, poprawił w ranny bok, nadepnął niezmiernie boleśnie krocze pokonanego i wyszedł z pomieszczenia tunelem. Tauren wziął nieprzytomnego jegomościa, stanął swoim ciężkim kopytem na lewą dłoń rycerza i złamał mu w niej kilka kości. Pogasili wszystkie pochodnie i odeszli. Człowiek wspomniał coś, że nie lubi zabijać idiotów.
Gorn leżał tak bezradny i krwawiący z boku. Nie miał dwóch przednich zębów u góry, jedynek. Rana z boku bolała niemiłosiernie i krwawiła. Gorn musi zażyć większą miksturę leczenia ran, by ją zasklepić. Dodatkowo potrzebna jest mikstura gnatozrost, by móc pomóc lewej dłoni, która jest zmiażdżona. Tamci odeszli. Czas ucieka. Krew się leje. Woda płynie. Pies skacze.

Gorn Valfranden:
Gorn szybko wypił większą miksturę leczniczą. Powstał z ziemi.


tracę jedna większa miksura lecznicza.



// Wcześniej kupiłem dwie mikstury, jutro napiszę post z walką. I jak ja mam coś napisać skoro zaraz napiszesz, to nie możliwe z powodu rany.

Funeris Venatio:
//Jaki post z walką? Już za późno. Teraz lepiej podejmij jakąś sensowną akcję.

Gorn wypił miksturę, która prawdopodobnie uratowała mu życie. Krwawiąc ciągle mógł się po prostu wykrwawić na śmierć. I tak stracił sporo krwi. Twarz była opuchnięta, bolała, dłoń była zmiażdżona. Gorn stał. Ledwo, bo ledwo, ale stał. Siły mu wracały po wypiciu mikstury, ale nie wszystkie rany udało się nią zagoić. Farmer powinien mieć gnatozrost, może odstąpi...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej