Tereny Valfden > Dział Wypraw
Demony duszy mojej w głębi umysłu mego
Elrond Ñoldor:
Kruk został powstrzymany mortokinezą. Elrond trzymał go w żelaznym uścisku.
- Co z nim robimy?
Hagmar:
- Zabij to.
Canis:
- Rozgnieć mendę. - Powiedział jaszczur i wzruszył ramionami. Cieszył się, że większość zdechła. Wiedział też, że nie warto upuszczać krwi, a mogła by się kiedyś przydać...
Elrond Ñoldor:
Mortokinetyczny uścisk nie mógł trwać i trwać. Działał tylko chwilę. Elrond zdążył wyciągnąć jeszcze sztylet i... Złapał ptaszysko pod pachę niczym niesfornego koguta. Głowę trzymał mu drugą ręką, pazury były wyciągnięte do tylu, też nie mógł nimi ruszać. W między czasie energia magiczna zregenerowała wszystkie rany na głowie.
- No ale się waham. Co się okaże, że jak mu urwę głowę, to nagle się wybudzimy, a w sali rytualnej znajdziemy Darlenita z urwaną głową?
Hagmar:
- To tak nie działa chyba...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej