Tereny Valfden > Dział Wypraw

Demony duszy mojej w głębi umysłu mego

<< < (5/21) > >>

Dragosani:
Dragosani wstał. Wszechogarniająca biel była dość niepokojąca. Za bardzo przypominała bardzo jasny dzień, więc wampir czuł do niej wewnętrzne fuj. Rozglądając się, dostrzegł w oddali zbliżającą się postać. Była zbyt daleko, aby można było powiedzieć kto to jest.
- Ktoś się zbliża - poinformował towarzyszy i kiwnął głową w kierunku z którego nadchodziła postać.

Canis:
- To bardzo dziwne uczucie. Tyle bieli... wolę jednak czerń. - Powiedział jaszczur do towarzyszy widząc ich wreszcie. Powiedział robiąc parę kroków na przód i podskakując delikatnie chcąc sprawdzić stabilność płaszczyzny. - Jak myślicie? Ta biel ma koniec? - zapytał zafascynowany sytuacją.

- O to nie jesteśmy tutaj sami? - rzucił w eter słysząc informacje od wąpierza.

Dragosani:
- Nie wydaje mi się - odparł Dragosani. - To nie jest fizyczne miejsce. To nawet nie jest miejsce jako takie. Więc i prawa fizycznego świata raczej działają tutaj co najmniej wybiórczo. - On również był dość zaciekawiony ich sytuacją, lecz średnio to pokazywał. Mieli zadanie do wykonania i na tym wolał się skupić.

Hagmar:
- Może to coś w rodzaju przedsionka? Do umysłu Darlenita.

Mogul:
- To w pewnym sensie przejście, nasze fizyczne ciała zareagują na to co tutaj czujemy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej