Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szkoła przetrwania
Hagmar:
- Pomijając jelonki to żyją tu jeszcze spijacze i rotishe... Dobra, wracamy do domu.
TheMo:
-Ta, spijacze... W sumie to dobrze, że wracamy. Mam ochotę na flaszkę gorzałki, talerz pieczeni, ciepłą kąpiel i szwarną dziołchę. W tej kolejności.
Przemierzali razem jungle tą samą drogą, którą wracali.
-Twój sztylet Tyrr, dzięki. Bardzo mi się przydał.
Oddał krasnoludowi jego sztylet.
Hagmar:
- Hehehe. Zaliczyłeś nasz zakład. Swój chłop z ciebie.
TheMo:
-Hehe, teraz tylko kasę na naukę nazbierać. Mam nadzieję, że już mnie nie uśmierciłeś i nie przepiłeś całego ekwipunku?
Opuścili jungle. Im oczom ukazała się wieś, ta którą widzieli na początku. Niewiele się zmieniła.
Hagmar:
- Nie, nie jestem tym tym typem krasnoluda. Oboje dotarli do kraczmy, Tyrr oddał Ci twój sprzęt.
- Nu, to byndzim się żegnać co?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej