Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szkoła przetrwania
TheMo:
Zdenerwował się nie znajdując bełtu we wnętrznościach. Był pozbawiony broni dystansowej. Wziął odłożone wcześniej organy do szałasu i zajął się rozpalaniem ognia. Upiekł mięso, zjadł i poszedł spać. Następny dzień też nie był nadzwyczajny. Pozbierał trochę drewna, korzonków i oporządził kolejną cześć jelenia. Dopił resztkę zapasów wody, rozpalił ogień wykorzystując pozostałe zapasy drewna i posilił się. Ograniczał się do jednego, porządnego ciepłego posiłku na koniec dnia. Resztę nadrabiał owadami i korzonkami. Obudził się następnego ranka. Ile to dni minęło? Jeśli nie pomylił się w obliczeniach to dziewięć.
Hagmar:
Po przebudzeniu się zobaczyłeś cień. Otworzywszy szerzej oczy ujrzałeś Tyrra.
- Cześć.
TheMo:
-Przychodzisz mnie zabrać? Mam taką nadzieję.
Themo co prawda przeżył, ale sporo schudł podczas pobytu. No i trochę zajeżdżało niemiłym zapachem.
Hagmar:
- Tiaa, zacząłem się martwić że coś cię zeżarło.
TheMo:
Podniósł się z szałasu.
-Na razie to ja zżeram innych.
Wskazał na wiszące resztki jelenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej