Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szkoła przetrwania
Hagmar:
//Trafiłeś ale ranne zwierze zaczęło uciekać znacząc drogę strużkami krwi.
TheMo:
Trafiony. Teraz wstał i pognał szybko za jeleniem. Szkarłatna krew kontrastowała z wszechobecną zielenią, więc łatwo było go znaleźć. Dodatkowo zwierzę musiało przedzierać się przez chaszcze, a Themo szedł już wydeptaną ścieżką. Schował kuszę i wziął w dłoń swój sztylet, by dobić zwierzę, które słabło coraz bardziej, a Themo był ucieszony zdobyczą, co dodawało mu sił.
Hagmar:
Odnalazłeś konającego jelenia.
TheMo:
Niektórzy by pewnie odmówili jakąś modlitwę do Ventepi czy coś. Ale to raczej nie poprawi smaku mięsa.
Poderżnął mu gardło i czekał aż opadną z niego siły. Po tym wziął go za nogi i zaciągnął tą samą ścieżką na swoją polanę. Wiedział, że robi trochę głupio, że zostawia zapachy w całej jungli przez co mogą go odnaleźć drapieżniki. Ale miał za to pożywienie. By mięso nie leżało na ziemi, gdzie może się dobrać do niego robactwo powiesił truchło za tylne łapy przywiązując je lianą do drzewa. Potem wziął się za oporządzanie. Rozciął tułów i zaczął wybierać organy, które trafią dziś na ogień. Poszukiwał też swojego bełtu.
Hagmar:
Nie znalazłeś bełtu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej