Tereny Valfden > Dział Wypraw

Niechciany gość - w poszukwianiu skarbu

<< < (8/10) > >>

Canis:
Wojownicy zgromadzenia mieli po 10 grzywien przy sobie. Bandyci mieli po 7 grzywien, gremliny zaś po 2 grzywny. razem pozyskałaś 36 grzywien. Jeden z wojowników zgromadzenia, ten, którego ogłuszyłaś drzwiami miał również list. Z testu zrozumiałaś, że proceder takich transportów odbywa się od dawna i planowany jest na daleką przyszłość. Była to rozpiska transportów, gdzie część była już wykonana z datami na 2 tygodnie, 4 tygodnie i dalej w stacz, tak samo w przyszłość.

Znałaś się na rzemieślnictwie i znałaś większość minerałów. zrozumiałaś, że skrzynia była niezwykła, była wykonana z mithrilu.

Talia:
Zabrałam i się spakowałam. No dobrze, ale to domek piętrowy, może mieć piwnicę. Pomyślałam i zabrałam się za zwiedzanie pietra, z którego zeszli bandyci. Szłam powoli ale nie uważałam by było cicho. W końcu jak ktoś był to musiał słyszeć poprzednią walkę.

Canis:
Sam domek był ruderą. Widziałaś kłęby piasku na podłodze, szczególnie w kuchni, gdzie były otwarte drzwi i skąd prowadziły ślady ubłoconych stóp. Sam budynek był swoistym schroniskiem bandziorów. Wszędzie porozrzucane śpiwory i okrycia, najpewniej mające służyć za miejsca do spania. Gdy weszłaś na górę doszedł cię okropny odór zgnilizny. gdy weszłaś na górę zobaczyłaś dwoje drzwi, były zamknięte.

Talia:
//Wybacz, ale jak już mówiłem, imieniny się przeciągnęły.

Liczyłam na to, że nie najdą mnie żadne przeciwności. Wyważyłam jedne z drzwi, te po lewej stronie.

Canis:
//Wiem już mi dzwoniłeś.

Za drzwiami zobaczyłaś łóżko małżeńskie, a na nim zabitą parę ludzi, kobietę i mężczyznę. Scena wyglądała tragicznie, całe ciała pozacinane, poderżnięte gardła i na twarzach malujący się wyraz przerażenia i strachu. cały pokój upaprany był ich krwią. Leżeli na sobie nadzy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej