Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚluz, szmaragd i nicponie
Anette Du'Monteau:
Pomieszczenie było dziwnie puste. Wyglądało jak składzik, jednak szafki czy półki były puste w obecnym stanie. Jakby ktoś zabrał wszystko i nie zostawił nawet śladu.
Nikolaj:
- Kurwa - powiedział.
- Musimy to wszystko dokładnie przeszukać. Jakieś ukryte schowki, dziwne przełączniki. Może coś jest za tymi szafkami.
Anette Du'Monteau:
Gremliny zaczeły to robić na swój sposób. Znany ci on był z poprzednich obrazów, które widziałeś gdy się przygotowywały do wyprawy. ÂŚciany całego domostwa składały się z niezbyt dobrze dobranych desek, jedynie podłoga wydawała się być idealnie równa. Wyglądało na to że ktoś ją wymieniał. Widać tutejsi mieszkańcy dbali o to po czym chodzą.
Nikolaj:
- Ta podłoga wydaje się być podejrzana. Albo to jakaś klapa albo drzwi, albo ukryte przejście. Musimy je otworzyć.
Anette Du'Monteau:
Gdy tak szukaliście czegokolwiek w podłodze, usłyszałeś po swoim kroku pusty dźwięk. Widocznie w jednym miejscu ziemia nie dotykała podłogi całkowicie. Wtedy też dostrzegłeś wycięty kwadrat. Jego linie były na tyle wyrównane, że ciężko było go dostrzec gołym okiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej