Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚluz, szmaragd i nicponie
Anette Du'Monteau:
-Ty brzmieć dobrze. My spróbować. Gremliny rozstawiły się w okolicy. Czekały na kolejne ruchy.
Nikolaj:
Nikolaj przybrał postać nietoperze. Zatoczył kilka łuków wokół okolicznych budynków by w końcu wylądować na tym, który wskazali gremliny. Wylądował zwinnie na dachu i odmienił się. Spojrzał w dół. Tuż pod sobą zobaczył strażników. Ustał pionowo. Wyciągnął miecz i sztylet, złapał je odwrotnie. Wyprostował ramiona na boki i zrobił krok do przodu. Leciał sekundę. W tym czasie zdążył wszystko wymierzyć i nakierować ostrza swoich broni wprost w barki swoich przeciwników. Ostrza były skierowane lekko na zewnątrz, toteż wgłębiając się zanurzały się w stronę serca i płuc. Siłą impetu zwalił ich przy okazji z nóg. Szybko schował ostrza, wyciągnął łuk, nałożył strzałę wycelował w drzwi i zapukał butem. Dwa razy.
Anette Du'Monteau:
Gremliny zebrały się niemal natychmiast po bokach domu. Ty usłyszałeś głos dobiegający z środka.
-Co tam znowu kurwa?! Co za hałasy?! Jeśli kolejny raz sprzeczacie się o łupy to zaraz wam wygarbuje skóry padalce! Mężczyzna kończąc swoje słowa wyszedł na zewnątrz i spojrzał na wprost. W ręku trzymał niewielki sztylet.
1x Bandyta
Nikolaj:
Bandyta usłyszał tylko jęk cięciwy i świst strzały. Bardzo krótko brzmiący świst. Z niecałych trzech metrów pocisk bezbłędnie trafił tam gdzie miał trafić. W sam środek czoła bandyty. Niko od razu upuścił łuk, skoczył do martwego człowieka zanim ten nie upadł na ziemię i położył go cicho na progu. Wampir rozejrzał się wokół czy nie ma żadnych straży. Następnie zajrzał do środka badając teren.
Anette Du'Monteau:
Zobaczyłeś niewielki pokoik, gdzie stał stół a na nim porozkładane różne dokumenty, papiery i mniej wartościowe rzeczy. Widać ten człowiek nad czymś obradował. Zaraz za Tobą, zaglądały tu również ciekawskie głowy gremlinów. A przynajmniej ich część, gdyż inna połowa przetrzepywała zwłoki martwych strażników. Niektóre z nich cieszyły się jak małe dzieci znajdując pierścienie tudzież inne przedmioty osobiste. Ty natomiast spostrzegłeś jeszcze drzwi, prowadzące prawdopodobnie do drugiego pomieszczenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej