Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚluz, szmaragd i nicponie
Anette Du'Monteau:
//: Za szybko interpretujesz :D
Za skrzyniami odnalazłeś metalowe ogniwo. Wydawało się być wczepione w podłogę. Z tej pozycji nie widziałeś jednak by miała ona jakieś wnęki czy widoczne pęknięcia.
Nikolaj:
- Co to jest? - zapytał służącego.
Anette Du'Monteau:
-W zasadzie teraz jak pan pyta to nie wiem. Nie widziałem tu wcześniej czegoś takiego. - głos Terrego brzmiał szczerze i czuć było zdumienie.
Nikolaj:
- Podejrzane. Odsuń się. - poleciał służącemu. Wykorzystując swoją nadludzką silę pociągnął ca metalowy uchwyt. Jednocześnie nie chcąc stać na podnoszonej klapie, dobierał się do rączki z rożnych stron.
Anette Du'Monteau:
Wampirza siła pomogła ci ruszyć ogniwem i tym co było do niego przyczepione. Część kamiennej posadzki uniosła się odsłaniając niewielki otwór. Widziałeś przez sobą jedynie mała dziurę z której ziała ciemność.
-O bogowie. - westchnął Terry.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej