Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój z bronią dla armii

<< < (20/57) > >>

Nawaar:
- Tak, tylko zasugerowałem. Dla mnie możemy jechać te 30 godzin, a nawet więcej.

Melkior Tacticus:
- - Chciałbym jak najszybciej dojechać do Ekkeru... Yrapen o mało nie spadł z wozu gdy ten wjechał w jakąś głębszą kałużę szarpiąc gwałtownie i... utknął.  - No kurwa mać!

Melkior i reszta oczywiście musieli też się zatrzymać dość gwałtownie. No cóż, utknęli po środku niczego.

Nawaar:
Zajebiście. Pomyślał elf, kiedy wóz wpadł w dziurę omal nie zrzucając krasnala. Teraz musieli coś wykombinować razem, bo inaczej nigdzie nie ruszą. Nathaniel wyskoczył z wozu i chciał ocenić sytuację na chłodno. Wrócić nie ma, po co a stojąc i czekając narażają się na atak bandytów czy innej cholery. - Wysyłamy kogoś na piechotę, po pomoc?.

Progan:
Proganowi średnio to pasowało. Ponad dzień na wozie, w trasie. Nie było mu to po nosie, jednakże najął się aby zarobić, nie mógł stawiać warunków. Wtem wehikuł zatrzymał się. Progan wstał, rozejrzał się. Nie lubił takich akcji. Konwoje były częstym atakiem zbójców, a na taką ewentualność on nie był przygotowany. Szybko zeskoczył z wozu. Stojąc na nim, był łatwym celem dla strzelca.
- Może przepniemy konie z innego woza?

Gordian Morii:
Ale zapierdalamy. Chciało się powiedzieć. Lecz niestety nie było to tożsame z prędkością wozów, a raczej ilością postów. Jechaliśmy na wozie i fajnie nam wszystkim było. Usiadłem sobie wygodnie gdzieś z tyłu i uładając się, a właściwiej rzecz ujmując "moszcząc" ziewnąłem w zaciśniętą pięść.
-Jakby coś to wołać, może się troszkę zdrzemnę. Będę czuwał w nocy, za kogoś tam.

//: Kto doszedł podawać nicki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej