Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Gorn Valfranden:
- O ile nie przyjdzie ci coś do głowy, to przeżyjesz.
Progan:
Progan przywitał się z nowym uczestnikiem wyprawy. Wrzucił kij na wóz, potem sam się nań wdrapał. Laskę zaparł o dechę, oparł się na niej ponownie kiedy już usiadł. Słuchał, poznawał, notował w głowie. Nie znał się tutaj z nikim, żył tu krótko i nie znał historii tych ludzi, którzy, jak się okazało, znali się całkiem nieźle. Podziwiał świat który mieli dookoła.
Nawaar:
- Widzę, że chciałeś mnie urazić w bardzo subtelny sposób. Niestety dla Ciebie nie dam się sprowokować tak jak wcześniej. Dlatego jeżeli nie masz nic sensownego do powiedzenia w moją stronę to zamilcz. Następnie zwrócił uwagę na człowieka z kijami. - Progan tak?. Chciałbym z tobą porozmawiać jeżeli nie masz nic przeciwko?.
Progan:
Progan poderwał głowę zaskoczony. Przez chwilę kontemplował ułożenia sęków w deskach wozu, słuchając rozmowy dość dynamicznej, opowiadającej niezrozumiałe mu dzieje, gdy nagle zostało wypowiedziane jego imię. Spojrzał na rozmówcę, poznał w nim elfa.
- Tak, Progan - odrzekł zaskoczony chęcią rozmowy z nim - A Ty, to Nathaniel, tak? - dopytał, chociaż miał łeb no imion.
Gorn Valfranden:
- Nie, nie chciałem cię urazić. Yarpen wiadomo coś o naszych dobrych znajomych bobrów?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej