Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Nawaar:
// Sam kazał nosić :P, ale dobra niech odpisze.
Gorn Valfranden:
Gorn nadal nosił skrzynie. Chwycił tą która stała nieco na uboczu od reszty skrzyń. Szybkim marszem doniósł ją do miejsca docelowego.
// Dopóki nie odpiszę, ja noszę ;p.
Anette Du'Monteau:
-No nieźle chłopcy. Całkiem zgrabnie wam to idzie. Anette siedziała na wozie i huśtała nogami w jedną i drugą. Była w otoczeniu praktycznie samych mężczyzn, więc nie musiała brać się za noszenie skrzyń. Poza tym kompania miała czas.
Melkior Tacticus:
Wszystkie skrzynie zniesiono z wozów.
- Dobra, załatwiłem formalności. Chodźcie do knajpy na starówce, odpoczniemy i z rana pojedziemy z muszkietami.
- Niech ci Zartat błogosławi za ten pomysł Yarpen. Odparł z uśmiechem Melkior ocierając pot z czoła.
Progan:
Progan złapał swój kij z woza, podpierał się nim jak stary mag, stukając co chwila o bruk ulicy.
- Prowadź, panie Yarpen - rzekł do krasnoluda. Chciał być już w gospodzie, zobaczyć jak się bawią krasnale, posłuchać ich opowieści.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej