Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój z bronią dla armii

<< < (34/57) > >>

Melkior Tacticus:
//Bo nie chce mi się robić konta fabularnego  :P

Nawaar:
Elf siedział zamyślony dlaczego patrzył niby na zachód słońca jak słońce jest dosyć wysoko. Jeden z towarzyszy zasnął inni się kłócili o sprawy, które dotyczą każdego wszak wojna dotyczy każdego. Dlatego nasłuchiwał wszystkiego żeby z czasem zebrać wszystkie informacje, co mogłyby mu ustalić co tak na prawdę się dzieje z tym światem i do czego zmierza. Nathaniel spodziewał się zbliżającej wielkimi krokami wojny i wielkiego planu jaki przygotował król tejże wyspy.

Melkior Tacticus:
- Patrzcie. - elf wskazał ręką w  prawo, na dracoński chram stojący samotnie na sporej polanie - Jesteśmy bliżej jak dalej, pod wieczór powinniśmy być w karczmie pod Kozim Kopytem.

Gordian Morii:
-ÂŻegnajcie nam dziś valfdeńskie dziewczyny, żegnajcie nam dziś... - zacząłem nucić leżąc sobie wygodnie na wozie i zaplecionymi pod głową dłońmi obserwowałem niebo i przesuwające się po nim chmury.

Nawaar:
Elf obejrzał się w prawą stronę za głosem Melkiora ujrzał tam chram coś podobnego do tego, co byli w kanałach pod miastem. Jednak jego uwagę przykuło coś innego, a właściwie słowo karczma w połowie drogi. - Dlaczego mam dziwne wrażenie, że coś nas niedobrego spotka w tej karczmie. Pamiętacie przecież atak magów i tych strzelców z bronią palną. Nathaniel miał obawy, że cała sytuacja może się powtórzyć a teraz z nimi nie ma Elrodna, który potrafi leczyć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej