Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Nawaar:
Nathaniel dalej się rozglądał, po okolicznych terenach lasu słońce, powoli chyliło się zachodowi to mogło źle wróżyć całej kompani, ale niestety jeszcze kawał drogi przed nimi. Myślał jak to, może się źle dla nich skończyć. W końcu w nocy różne kreatury mogły wyjść. Począwszy znów od wilków, po coraz groźniejsze stwory a kończąc na wiewiórkach postrachach lasu.
Gorn Valfranden:
- Yarpen, a wiewiór myśli coś o interesach zamorskich?.
Thor ibn Odyn Grom:
Thor, który również nie zdążył powalczyć z wilkami, tylko przysłuchiwał się rozmową kompanów, lecz gdy się już tym znudził, położył się na boku i zasnął.
Progan:
//Nathaniel są godziny południowe DRUGIEGO dnia podróży, słońce jest WYSOKO na niebie.
Progan spojrzał na krasnoluda, chciał dowiedzieć się czegoś więcej o tym 'wiewiórze'.
Melkior Tacticus:
- A myśli ale wiesz, nie wiemy jaka jest sytuacja polityczna. Wpierw trza by agentów wysłać na kontynent, obadać kto z kim i dlaczego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej