Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Gordian Morii:
-To ja pozbieram resztę. Może się komuś przyda.- powiedziałem i zdjąłem skórę ze swoich 2 ustrzelonych wilków zaczynając od nacięcia jej na łapach. Później przesuwałem się stopniowo ku górze, aż do momentu gdzy cała skóra została zdjęta. Pozyskałem ws ten sposób 4m2 skóry wilka. Zająłem się następnie pazurami, które wyciąłem zgodnie z tym jak uczyli mnie w Ostoi. Gdy 32 pazury wylądowały w sakwie wyrwałem 8 kłów i zająłem się pozyskiwaniem krwi do butli, które jak to bywa zawsze się znajdą.
Pozyskałem w ten sposób 25 litrów zwierzęcej krwi.
-Ok. Możemy ruszać dalej. W leśne ostępy.- powiedziałęm, wrzuciłem wszystko na wóz i zająłem się ładowaniem wypalonych pistoletów.
Tracę 2 pociski mam ich 17
Pozyskuję:
4m2 - wilczej skóry
32 pazury wilka
25 litrów krwi wilka
8 kłów wilka
Melkior Tacticus:
Nikt wolał nie wiedzieć, w lasach żyły naprawdę dziwne i straszne bestie. Melkior znał z opowieści niektóre z tych stworzeń. Barghresty, czy bestia malara... ale najgorsze ze wszystkich leśnych stworzeń były ONE. Małe, rude bestie z Otchłani zwane potocznie Wiewiórkami.
Nawaar:
Elf pozbierał strzały i trofea i skoczył na wóz w bardzo elegancki sposób. Następnie trofea schował do jednej z toreb i czekał, kiedy dojadą do krasnoludzkego miasta. Widząc jak Gordian zdobywał krew elf chciał zapytać. - Gordianie dasz mi trochę tej krwi?. Nie dużo tak z litr, może dwa góra.
// Ile strzał odzyskałem?.
Progan:
Progan zaciekawił się do czego może być potrzebna krew. Pewnikiem, aby uchronić się przed atakiem wampira! Brr! Wzdrygnął się na samą myśl o tych istotach, których nie znał. Słyszał o nich tylko mrożące krew w żyłach opowieści, miał nadzieję, że nigdy na takiego nie trafi.
Jechali dalej, dzień zapowiadał się piękny. Robiło się jasno, było jeszcze chłodno i rześko. Owady, które miały w zwyczaju nieznośnie atakować od południa do zmierzchu, jeszcze się nie uaktywniły. Człowiek zaciągnął w płuca zapach mokrej ściółki, mchu, żywicy i leśnego ziela. Lubił las, taki jak teraz. Spokojny i cichy.
- Hmm... - zamyślił się
Melkior Tacticus:
//Jedną
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej