Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój z bronią dla armii

<< < (27/57) > >>

Melkior Tacticus:
Melkior też nie miał zamiaru zeskakiwać z wozu, jeden wilk to jeszcze. Ale cała wataha? Jeden z wilków usiłował zaatakować konia przy jego wozie, szybko jednak zrezygnował gdy zarobił sihilem Melkiora po grzbiecie.
Yarpen z kolei grzmotnął z muszkietu co trochę spłoszyło wilki.

Gordian Morii:
-Ja wiem o tej puszczy tyle, że kiedyś była moja. Nim odebrano mi tytuł hrabiego tych ziem. - powiedziałem w odpowiedzi.
Niestety dalszą konwersację zakłóciło pojawienie się wilków. No cóż. Z wozu strzelać było wygodniej, bo wyżej i ciężej się nań wdrapać w przypadku takiego wilka. Dlatego poderwałem się na nogi i wyciągnąłem obydwa pistolety. Wycelowałem w łby obydwu bestii i prawie jednocześnie pociągnąłem za spust. Huk wystrzału spłoszył chyba większość ptactwa znajdującego się na okolicznych drzewach, a dwa kolejne wilczki padły bez życia na ziemi.
-Niech słyszą psie juchy, że uzbrojony królewski konwój tędy jedzie. Dalej. - powiedziałem odrzucając jeszcze dymiące pistolety i chwytając za miecz przeskoczyłem burtę wozu. Tak, taka dziwna sprawa, wóz jak okręt też ma burty.

Poszło kolejne dwa wilki. Zostało ?

Melkior Tacticus:
//4 zostały

Nawaar:
// Znaczy się, że zabiłeś 2 tak?.

Nathniel nie zamierzał przestać strzelać i ponownie dobył strzały z kołczanu, którą umieścił na cięciwie łuku solidnie ją naciągając. Zaczął celować w jednego ze spłoszonych wilków wystrzałem z krasnoludzkiego muszkietu. Ta dziwna broń, która nie dość że jest nieporęczna to robiła takiego hałasu, że więcej groźnych bestii mogło przywołać. Elf wiedział, że nie ma dużo czasu, bo znów zaczęły się zbierać i ponowić atak. Nathaniel, po 6 sekundach wypuścił żelazną strzałę w stronę jednego z wilków, który oberwał w płuca przebijając je. Zwierzę zawyło przebiegło parę metrów i padło bezdechu na ziemię.

3x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wilk

// Pozostaje 22 żelazne strzały.

Progan:
Progan miał nadzieję, że zwierzaki zlękną się wystrzałów i ostatecznie uciekną. Nie było ich winą, że zaatakowały - pchał ich do tego instynkt. Nie było winą, że źle oceniły swe szanse - nie są to istoty inteligentne. Stojąc na przedzie woza odganiał wilki chcące dobrać się do końskich boków.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej