Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój z bronią dla armii

<< < (25/57) > >>

Progan:
- Hahaha - zaśmiał się Progan wypuszczając kłęb dymu płuc - Oj spokojnie, głos mam doniosły, a w klasztorze brałem lekcje z fonetyki i gry na instrumencie! ÂŚpiewać lubię, a i lutnia nie jest mi obca! - zauważył, że jest wesoły, że w duchu ma nadzieję na dobre życie, na przygody i braterstwo kompanów. Uśmiechała mu się dusza na samą tą myśl. Mógł powiedzieć, że co ma być to będzie, ale pisze się w to obowiązkowo.

Nawaar:
Nathaniel siedząc na wozie słuchał rozmowy dwójki ludzi, a rozmawiali oni o służbie na okręcie jak i pełnionych funkcjach w sumie samo to zaciekawiło elfa. - Gordianie, czy ja też będę mógł się załapać?, lecz najpierw i tak będę musiał przejść odpowiedni kurs w mieście. Właściwie to nie wiem do, czego bym się nadawał ale i tak się do czegoś przydam. Gdy tak rozmawiali wozy cały czas jechały zbliżając towarzyszy do krasnoludzkiego miasta.

Melkior Tacticus:
Konwój jechał spokojnie a i sama kompania była nader wesoła i rozmowna, mijając po drodze kilka wiosek i dając koniom odsapnąć chociaż chwilę. Mimo tego drobnego wypadku z utknięciem wozu nie mieli żadnych opóźnień, drugiego dnia o świcie przejechali miejsce w którym szlak rozwidlał się w kierunku jakiejś kopalni i do Ekkerund. Konwój wjechał w las, starą i w większości nadal niezbadaną puszczę hrabstwa Larkos.

Nawaar:
Gadając, przez całą drogę towarzystwo wjechało do do lasu tutaj Nathaniel mógł odetchnąć leśnym powietrzem. - Tutaj panowie czuję się jak u siebie. W sumie w każdym lesie czuję się lepiej i mam w sobie więcej energii. Dodał elf wyjaśniając. Dopiero teraz dziecię lasu spostrzegło, że ta puszcza kryje w sobie coś niezwykłego jakby, jakąś dziką i nieokiełznaną moc. - Melkiorze wiadomo, coś na temat tej puszczy?.

Progan:
Dla Progana puszcza była jednak dzikim i niebezpiecznym terenem, którego się bał. Bał się go tak samo jak wielkich oceanów i tak samo czuł przed nim respekt. Puszcza, bór, matecznik, las... Miejsca pełne ścieżek, leśnych duktów, polan, strumieni, wąwozów, skalnych rozpadlin, jaskiń. Pełne dzikiego i nieokiełznanego zwierzęcia. Dziki i niedostępny obszar, niepoznany, a w czasie podróży przemierzany jak najszybciej. Las dawał życie, ale potrafił je też odebrać. Głupi ten, kto nie czuł przed nim strachu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej