Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Gordian Morii:
- Wiem, że samo miasto nie ma dostępu, ale z tego co pamiętam władca krasnoludów opowiadał mi raz o tym, że oni przybyli na wyspę właśnie okrętami i gdzieś na północy mieli pierwszy przyczułek gdzie osiedlili się nim powstało miasto, ale nie ważne. Będziemy musieli pomyśleć o jakimś szlaku handlowym, bo jazda przez to błoto to katorga. - odparłem Melkiorowi.
- Nie pan, tylko Gordian. - odpowiedziałem Proganowi. - Tak zamierzam zrobić zaciąg na okręt. Potrzebuję praktycznie wszystkich. Od prostych majtków, po sternika. Chociaż mam już kilka typów, kto mógłby pełnić poszczególne funkcje na okręcie. Nie mniej jednak Fregata mieści ponad 20 członków załogi, więc dla każdego znajdzie się miejsce. Zapraszam do mnie do domu, sporządzimy odpowiednie dokumenty i zawiążemy współpracę.
Melkior Tacticus:
- Zorganizuje się spotkanie z krasnalami. Powiedział wskakując na wóz, smagnął konia batem i ruszyli dalej.
Progan:
Progan uśmiechnął się, kiedy Gordian przeszedł z nim na 'ty'.
- Na pewno się zgłoszę, Gordianie. Bardzo chciałbym spróbować swoich sił w tej nierównej walce jaką jest żywioł wody - i tak też myślał. Woda, oceany i morze były dla niego ogromem. Niepojętą siłą, gdzie rządził wiatr i woda. A pływając mógł zwiedzić jeszcze więcej świata, o czym też marzył. Trapiła go pewna sprawa innej, materialnej natury, ale nie chciał jej poruszać już teraz.
Gordian Morii:
- Czyli rozumiem, że masz doświadczenie z żeglarstwem? Służyłeś już gdzieś, a może dowodziłeś jakąś jednostką? - zapytałem kontynuując temat.
- Swego czasu pracowałem jako kwatermistrz na okręcie w innym wymiarze. Tam złapałem morskiego bakcyla. A gdy wróciłem na Valfden i zobaczyłem, że w Atusel otwarto port i stocznię to wiedziałem już czym się zajmę. Wystarczyło wyrobić sobie patent królewski i już. Ta dam. Kapitan Gordian Tinuvel. Wuj byłby dumny.
Progan:
- Nie zna się jeszcze, ale mogę przejść szkolenie. Taki kurs jest chyba prowadzony o nauczycieli w mieście.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej