Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Melkior Tacticus:
- Do najbliższej wiochy jest 5 kilosów Nathanielu. Uff, można. Wtedy popchniemy i powinno ruszyć. Powiedział elf i zaczął odpinać konia od wozu którym jechał.
//Nathaniel i Thor Grom
Nawaar:
- 5 kilometrów to nie jest właściwie tak daleko. Dobra dawać konie i nas nie ma. Powiedział pewnym głosem elf. Chodź wolałby z kimś innym jechać.
Progan:
Progan bez słowa podszedł do Melkiora i pomógł mu ze zwierzętami. Znał się trochę na koniach, lubił je. Były oddane i dzielne. Odpiął konie i podprowadził je pod zatrzymany zaprzęg, przyczepił je do dyszla. Odsunął się i rozejrzał jeszcze raz.
Melkior Tacticus:
- Dobra, to pchamy. Na trzy. Raz! Dwa! Trzy!
Gordian Morii:
-ÂŻeby była załoga to nie tłuklibyśmy się wcale, tylko załadowalibyśmy cały spzęt na statek i przypłynęlibyśmy aż pod samo Ekkerund. Tam gdzieś blisko mają chyba jakąś przystań nie?- powiedziałem przyglądając się pracy Melkiora i Progana.
-Zna się tu któryś na żeglarstwie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej