Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #9
Anette Du'Monteau:
Złodziejka przemknęła biegiem dalej. Ty natomiast padłaś na ziemię razem z mężczyzną. Nieco wytrącony z uwagi zastanawiał się jakiś czas co się stało. Kiedy już oprzytomniał, zaczął ponownie krzyczeć. Tym razem na ciebie.
-Co robisz kobieto?! Nieprzytomna jesteś?! Bodaj by cię piekło pochłonęło![/i] Powoli wokół was zaczęło się robić zbiegowisko.
Lanaya:
- Prze.. przepraszam, co się tu stało? Wszystko w porządku, Panie? - Lanaya wstała i nie dawała nic po sobie poznać. Wyglądała na otępiałą i osłupiałą. Zamierzała jak najszybciej się stąd ulotnić. Zbiegowisko ludzi nie stanowiło dobrego omenu. A do tego musiała się udać na cmentarz i tam wykonać swoje zadanie.
- Wybaczcie, muszę już iść, rodzina na mnie czeka.
Anette Du'Monteau:
Mimo że odeszłaś, facet dalej darł się w przestrzeń. Ludzie patrzyli częściowo z zaciekawienia a częściowo z zdziwienia. Jednak po jakimś czasie oddaliłaś się od tamtych rejonów i atmosfera była znów spokojna. Powoli zbliżałaś się do zachodniej bramy i jej murów. Z daleka było nawet widać jej zarys. Sama brama była otwarta o tej porze, więc przejście jej nie powinno nastręczyć problemów.
Lanaya:
Lanaya więc idąc typowym dla siebie spokojnym, miarowym krokiem przekroczyła zachodnią bramę. Cmentarz miał znajdować się zaraz przy murach. Elfka więc rozjerzała się uważnie gdzie znajdował się cel jej wędrówki. Spodziewała się kłopotów, nie wiedziała, że jednak już na samym początku. Cóż, reszta niespodzianek czekała na cmentarzu.
Anette Du'Monteau:
Przy bramie nie wydarzyło się nic niepokojącego. W momencie przejścia przez nią, dostrzegłaś z boku dróżkę. Nie była za wielka i widać było że została wydeptana już dość dawno. To mogła być droga ku cmentarzowi, lecz nie wiedziałaś tego sama.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej