Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #9
Lanaya:
Lanaya postanowiła zaryzykować, koniec końców, nie dostrzegała innej drogi niż ta. Szła ostrożnie, swym spokojnym, miarowym krokiem, trzymając dłonie przy pasie, aby w razie zagrożenia dobyć sztyletów. Rozglądała się przy tym uważnie, niespodzianek należało się dzisiaj spodziewać.
Anette Du'Monteau:
Parę minut marszu potwierdziło twoje przypuszczenia. Dostrzegłaś niewielkie murki ogradzające teren cmentarza. Dało się zauważyć sporą ilość nagrobków ale i również krypt. Część padało już ofiarą roślinności wskazując na niezbyt staranną opiekę krewnych. O tej porze dnia to miejsce nie wydawało się jakieś zbyt przerażające.
Lanaya:
Cmentarz wydawał się Lanayi imponujący. Ale nie po to tu przyszła. Jej celem było znalazienie tajemniczego agenta. Postanowiła zrobić obchód wobec centralnego punktu, miała bowiem nadzieję, że tak odnajdzie agenta. Chyba, że ta złodziejka nim była..
Anette Du'Monteau:
Rozglądając się podczas obchodu nic nie znalazłaś. Jednak w pewnym momencie coś przykuło twoją uwagę, a dokładniej twój słuch. Doszło do niego zwyczajne gwizdanie. Tylko kto o tej porze siedział na cmentarzu i gwizdał sobie tak swawolnie? Otóż był nim lekko pochylony i zakapturzony mężczyzna.
Lanaya:
Tu się schowałeś, cholero jedna.. Ciężko było Cię znaleźć. Lanaya spokojnie podeszła do gwizdającego jegomościa. Spojrzała na niego bez emocji i rzekła:
- Witaj, jestem Lanaya. Przychodzę z rynku, co dla mnie masz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej