Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obezwładniająca ciemność
DarkModders:
Szeklan nie namyślając sie długo popłynął w lewą stone
Funeris Venatio:
Szeklan ostatkiem sił, już na minimalnej dawce tlenu, który ukrył się gdzieś po płucach, wypłynął w końcu na powierzchnię. Wpadł jednak z deszczu pod rynnę, gdyż unosił się teraz na powierzchni rzeki, której prąd rwał do przodu. Brzegi były dosłownie o dziesięć metrów dalej z każdej strony, ale trudno było tam dopłynąć.
DarkModders:
Szeklan zaczął płynąć z całej siły w strone brzegu. Chociarz prąd rzeki nie pozwalał zbytnio na to.
Funeris Venatio:
//A może coś więcej? Postaraj się. :)
DarkModders:
//Nie ma sprawy :)
Szeklan ostatkiem swoich sił płynął do brzegu. Czuł że nie daje rady jednak sie nie poddawał.Z rzeki gdzie nie gdzie wystawały niewielkie kamienie. Szeklan przepłynął dwa metryi do płynął do kamienia. Złapał sie go i przez chwile próbował odzyskać chodź odbrobine sił. Po chwili popłynął dalej walcząc zaciekle z prądem rzeki
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej