Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obezwładniająca ciemność
DarkModders:
Szeklan zaprzestał rozkopywania wyższych warstw ziemi. Ziemia zaczeła obsypywać się coraz silniej. Wyszedł z małej jaskini w której było jeziorko i wrócił w miejsce, w którym był wcześniej. Miał nadzieje że zastanie jeszcze łowczego. Po chwili doszedł do miejsca, w którym obsuneła się ziemia i zawołał:
-Halo! Jesteś tam jeszcze?- zawołał licząc że jeszcze zastanie towarzysza.
Funeris Venatio:
Nie usłyszał dosłownie nic. Nawet słyszalny wcześniej szmer zniknął całkowicie.
DarkModders:
Było już wiadome. Był zasypany na amen. Ni stąd ni z owąt żadnej drogi wyjścia. Jedyne co mu pozostało to odkopanie tunelu co jednak mogło być niebezpieczne. Wziął się za to starannie. Zaczął odkopywać rumowisko od samej góry.
Funeris Venatio:
To był równie kiepski pomysł, co z rozkopywaniem domniemanej podziemnej rzeki, która miała płynąć nad jego głową. W ogóle Szeklan pomyślał wtedy co by się stało, gdyby taki strumień zastał go w tamtym tunelu? Raczej nie.
DarkModders:
Szeklan wrócił do miejsca, w którym wcześniej był. Stanął koło jeziorka i patrzył się uważnie w jego tafle jednak nadal widział tylko swoje odbicie. Przykucnął koło jeziorka i wziął kamień, który leżał obok po czym rzucił nim o tafle wody.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej