Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obezwładniająca ciemność
DarkModders:
Porozglądał się za siebie i ruszył do przodu. Miał nadzieje że wyjdzie z tego tunelu i odnajdzie droge powrotną. Najgorsze z tego wszystkiego było pragnienie a w plecaku już nie było ani jednej kropli. Szeklan szedł dalej zarazem szukając chodź kropli wody.
Funeris Venatio:
Szeklan szedł przed siebie, oglądając uważnie okolicę. Monotonną, fakt, ale warto było dostrzegać szczegóły. Woda cały czas kapała z powały, podłoże było błotniste. I robiło się coraz bardziej. Wreszcie, po kilkunastu naprawdę samotnych minutach, jaszczuroczłek dotarł do miejsca, gdzie tunel się kończył, przechodząc w małe jeziorko, o średnicy około ośmiu metrów. Słychać było szum.
DarkModders:
Szeklan przykucnął zmęczony całą wędrówką i ściągnął plecak z siebie. Otworzył go i zaczął szukać czegokolwiek do czego można byłoby nabrać chodź odrobine wody.Jednak nic tam takiego nie miał. Wstał i podszedł do jeziorka i ponownie przykucnął nabierając łapą wode. Napił się i wstał z ziemi. Rozejrzał się w koło jeziorka jednak nie znalazł tam żadnego wyjścia. Jak stąd do cholery wyjść pomyślał patrząc się w tafle wody.
Funeris Venatio:
Szeklan patrzył, lecz widział tylko siebie, niczym gwiazdy odbite nocą na powierzchni stawu.
DarkModders:
Usiadł bezradny na ziemi. Wyjścia nigdzie nie było. Zaczął myśleć nad całą sprawą. Jednak nie przychodziło mu nic na myśl co by go stąd wyciągło.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej