Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obezwładniająca ciemność
Funeris Venatio:
//Wykonałeś na wargu finiszer, chociaż nie mogłeś tego zrobić. Warg jest kategorii II, ty masz specjalizacje walki wszystkie na poziomie I. Poza tym zapominasz o czym mówiliśmy wcześniej, o opisach. Nie zabijesz kogoś silniejszego od siebie dwoma zdaniami, w których zawarłeś wszystko, czyli de facto nic. Zacząłeś stosować już coraz lepsze opisy, dokładałeś następne sceny, a teraz znowu regres. I znowu nie czytasz i znowu nie stosujesz się do wcześniejszych porad. Nie ładnie...
Szeklanowi nie udało się niemalże nic, warg nadal chciał się wgryźć w jego krtań. Wtedy jednak zdarzyło się coś, czego się nie spodziewał. Bestia dostała strzałę w oko, padła martwa i przygniotła Szeklana całą swoją masą.
DarkModders:
-Co jest do cholery- powiedział zwalając martwego warga z siebie. W ciemnościach nic nie było widać. Szeklan wyciągnął z ziemi pochodnie i stanął na wejściu do jami i donośnie zawołał:
-Jest tu kto?
Funeris Venatio:
Z głębi tunelu wyszedł szczupły człowiek, który trzymał w ręku łuk. Miał na sobie czarny kaftan i twarz pomalowaną sadzą na ten sam kolor. W zupełnej ciemności Szklan nie dostrzegłby go nawet wtedy, gdyby przeszedł pół metra przed jego twarzą. Człowiek miał nałożoną jedną strzałę, którą w każdej chwili mógł wypuścić.
DarkModders:
-Kim jesteś?- powiedział do nieznanego człowieka
Funeris Venatio:
- Kim TY jesteś? - powiedziała czarna postać, nie ruszając się ani o krok. ÂŚrodkowe słowo zostało mocno zaakcentowane.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej