Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obezwładniająca ciemność
Funeris Venatio:
Bernie olał Szeklana, tak jak i Szeklan olał Bernie. Cóż, w końcu i tak zapłacił. Jechali jeszcze trochę, może z godzinę, aż w końcu wyłonili się zza zakrętu i dotarli do karczmy.
- Bywaj w zdrowiu, mości pseudo-rycerzu. Nie daj się zabić. - Niziołek strzepnął lejcami i pojechał dalej, zostawiając Szeklana samego przed tą samą karczmą, którą rycerz widział dzień wcześniej.
DarkModders:
Szeklan poprawił topór za pasem i tarcze i wszedł do karczmy. Nic sie za wiele w niej nie działo. Jakiś pijak przy stoliku przysnął sobie i rozlał piwo na podłoge. Co za marnotrawstwo pomyślał jaszczur patrząc na rozlane piwo. Podszedł do baru i oparł sie jak to miał w zwyczaju i zawołał na barmana:
-Barman!
Funeris Venatio:
- A myśmy Cię już pochowali... - mruknął właściciel karczmy, widząc Szeklana.
DarkModders:
-A jednak żyje.- powiedział do barmana Pozbyłem sie tego problemu, o którym mówiłeś- powiedział
//Ile kosztuje jedno piwo?
Funeris Venatio:
//Akurat takie pytania zadawaj fabularnie, jeżeli dotyczą fabuły.
- A widzisz, bo był tutaj wczoraj pewien myśliwy, który twierdził to samo...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej