Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szukając dowodów - Tańczący z krasnalem III

<< < (12/29) > >>

Canis:
Wojownik zgromadzenia miał przy sobie 15 grzywien oraz zachlapaną krwią karteczkę. Gdy otarłeś ją z krwi by ujrzeć co jest na niej napisane, zobaczyłeś taką treść:

"Pochwyćcie konwój z narzędziami do kopalni, to bardzo ważne. Nie mogą dostać nowej dostawy. Wóz przywieźcie na klif, trzeba przetopić na... (tekt jest niemożliwy do rpzeczytania)

~ Malahar"

//Grzywien nie dopisuj sobie do ekwipunku. Wszystko co pozyskiwane iz dobyte zostanie ujęte w podsumowaniu.

Adaś:
Gdyby jeszcze coś było z tego wozu. Przeszło mi przez myśl kiedy przeczytałem kartkę, po czym od razu ją potargałem. Stwierdziłem że lepiej jej nie zatrzymywać, a i po co ciekawscy mieli to czytać?
Tak więc moim celem wciąż pozostawał klif. Rozrzuciwszy strzępy kartki nad truchłem, wstałem i wsiadłem na konia.   Siedząc już w siodle ruszyłem wraz z wynajętym rumakiem dalej.

Canis:
//Wybacz, byłem pewny, że odpisałem. Mój błąd przepraszam.

podróż była abrdzo długa i trwała wiele godzin, jednak dotarłeś do celu zgodnie z mapą i wyjaśnieniami.

Czarny klif

Dotarłeś do wybrzeży Valfden i twoim oczom ukazały się piękne klify nadbrzeżne. Wśród klifów widziałeś nieregularne zejścia i pułki skalne. Były charakterystyczne miejsca otoczone niemal z każdej strony wysokimi skałami uniemożliwiając właściwe dotarcie słońca. w półmroku tych przestrzeni dostrzegłeś stalowe zamknięte wrota.

Adaś:
Po wielu godzinach męczącej podróży, w końcu ujrzałem cel mojej podróży. Lekko zwolniłem aby przyjrzeć się widokom, kiedy dostrzegłem stalowe wrota. Nie pozostawało mi nic innego jak udać się w ich kierunku i zapukać.

//:Spoko. Nie opisuje że już dotarłem bo nie wiem co planujesz, a nie chce jak co przeskakiwać z akcją.

Canis:
//Opisuj zawsze jak uważasz. Gdybyś "poszedł z akcją za daleko", to po prostu zaznaczę kiedy twoja podróż/droga została uniemożliwiona przez trudności.

Przedzierając się miedzy skałami dotarłeś do wrót. Przyglądając się im dokładnie zobaczyłeś jak starannie sa wykonane i jak solidne. Z samego wyglądu wyglądały jak swoiste pancerniaki. Na drzwiach, na wysokości twoich oczu była zasuwa. gdy zapukałeś w stalowe drzwi, po chwili zasuwa się rozsunęła, a w otworze ujrzałeś trablinie oczy.
- Słucham? - Zapytał piskliwym głosem oczekując pewnie czegoś konkretnego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej