Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szukając dowodów - Tańczący z krasnalem III
Adaś:
-Rozumiem to i zapłacę, ale wpierw muszę wiedzieć czy się dogadaliśmy?-Powedziałem, będąc w każdej chwili gotowy wyłożyć pieniądze, napisać list i podarować pistolet.
//;Sal ja wiem że nie ma ceny, ale perswazja to również dar przekonywania do swojej racji czyż nie? I o to mi chodzi i dlatego tez te umiejętność wykupiłem. Bo moim zdaniem nie powinniśmy jej ograniczać tylko do handlu.
Canis:
- Ja przyjmę każdą ofertę, ale będę wykonywał lepiej tą która będzie bardziej wartościowa, a ta gorsza będzie trochę mniej pilnowana.
//Nie rozumiesz. Nie wyjawi ci cudzej tajemnicy, która mu dano, czyli cenę jaką dostał, bo takie są zasady tych zawodów. Nie ma znaczenia czego i ile wypijesz, tylko jak gadasz z karczmarzem i jak go podejdziesz.
//Zostały ci 4 minuty rozmowy.
Adaś:
-Dobra niech będzie, tutaj masz 300 grzywien i pistolet. Daj mi kartkę i kałamarz z piórem a napisze ten list.-Powiedziałem, wiedząc że nie poznam oferty krasnala. A co oznaczało liczyć mi na to że przebiłem ofertę, albo chociaż barman mnie trochę lubi.
2635-300=2335 Grzywien
Oddaję:
Nazwa broni: Pif paf
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów
Canis:
- Hehe śmieszny jesteś, zachowaj to wszystko. - Powiedział i machnął do ciebie ręką oddając ci to co próbowałeś mu przekazać.
Rozbawiony otworzył drzwi i wszedł do srodka, do pokoju gdzie siedział malahar i gotowy krasnolud.
- Przygotujcie się, za chwilę przyniosę wam pierwsze porcje.
Adaś:
Teraz to już nie wiedziałem co się w ogóle dzieje. W szczególności że barman zrezygnował z mojej oferty i do tego wyśmiewając mnie. A co wyraźnie dawało mi we znaki, że coś tu jest nie tak. Tylko że teraz to było już za późno, mój czas się skończył a barman po prostu wyszedł, tym samym rozpoczynając konkurs. Tak więc i ja musiałem opuścić to pomieszczenie i udać się z powrotem to trablina i reszty bandy. Nie zdradzając po sobie, że nie wiem co myśleć o całej tej sytuacji usiadłem na przeciw krasnala. Nie wiedząc czy żegnam się teraz z życiem, czy jednak barman chce pomóc mi za darmo.
-Jestem gotowy.-Powiedziałem przerywając moje rozmyślenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej