Drago zaś zamówił, a jakżeby inaczej, krwisty stek. Właściwie tylko po to, aby nie wyglądać jak żul, co zamówiłby tylko piwo. No i oczywiście do steku wziął też kufel piwa. Usiadł przy stole i zaczął jeść. I pić. Nie można o tym zapomnieć.
- Mogul, nie wiedziałem, że się odchudzasz - skomentował zamówienie orka.