Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Funeris Venatio:
Wow. Wóz taki pijany. Teraz to wóz wyglądał, jakby wypił nieco za dużo.
Dragosani:
A Drago jechał sobie na koniu po lewej stronie wozu. I starał się nie zwracać uwagi na jego niezbyt prostą jazdę. Wolał skupić się na wypatrywaniu/nasłuchiwaniu wszelkiego zła, co mogło czyhać na nich po krzakach.
Nawaar:
Nawet elfowi, który siedział tor jazdy wydawał się dziwny być, może to zasługa drogowców, którzy źle połatali dziury. Widocznie król skąpił naprawę traktu, bo chciał sobie kieszenie napchać grzywami, ale kto to mógł wiedzieć. Nathaniel dalej siedział i wpatrywał się w lasu słuchając rytmicznego stuku okutych kopyt koni.
Patty:
A ja wesoło patatajałam na swoim koniku, a radość z jazdy psuł mi jedynie co rusz spychający mnie na pobocze wóz. Spojrzałam podejrzliwie na manierkę Aragorna, z której co rusz popijał, ale nic nie powiedziałam. Jeszcze.
Thor ibn Odyn Grom:
A Thor trzymał się trochę z tyłu, żeby mieć lepszy widok na wóz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej