Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Lucas Paladin:
- Właśnie Aragornie, czas należy dobrze wykorzystać. Dobrze rozplanować i przeznaczyć na rzeczy, które nam sprawiają radość.
//Lucas ma na imię, Rafałq. :P
Hagmar:
- Od 700 lat znam tylko wojnę Lucas. Z moją pierwszą żoną byłem 123 wspaniałe lata aż powiedziała dość. Chciałbym móc kiedyś wrócić do domu, odwiesić miecz i zbroję chociaż na dekadę i po prostu odpocząć. Ustatkować się w końcu... - spojrzał na stojącego bliżej dziobu Melkiora - mieć wnuki i tak dalej. Ale bogowie mnie nie lubią.
TheMo:
Themo machnął na to ręką i powrócił na bocianie gniazdo. Nie miał ochoty na filozoficzne dyskusje o życiu, rzyci, wojnie i śmierci. Dalej obserwował morze.
Lucas Paladin:
- Widzisz Aragornie, wojna ma to do siebie, że jest zawsze obecna. A historia lubi się powtarzać. ÂŻycie to ciąg chwil, które prowadzą Cię do końca. Teraz, tutaj, to właśnie jest kolejna Twoja chwila.
Hagmar:
- Może, a może po prostu mam pecha Lucas. Nie jestem zbyt religijny. W sumie to wcale.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej