Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle: Atusel i morze

<< < (105/129) > >>

Anette Du'Monteau:
-Tak, właśnie o coś takiego mi chodziło. - odparła na słowa o zachowaniu. -Myślisz nieco jak ja. Wychodzę z założenia, że warto stawać do walki jedynie jeśli z góry wiemy że wygramy. Bo inaczej po co? Po honor? A może chwałę w boju? W walce nie istnieje honor. Jest tylko śmierć albo życie. I tym się kieruje.

TheMo:
Themo poszedł w ślady towarzyszy i uważnie przeszukiwał każdy kąt, każdą skrzynkę jaką znalazł.

Elrond Ñoldor:
- I tutaj już się nie zgadzam. Honor i chwała jest ważna. Czasami może nadejść taki dzień i taka walka, że nie będzie wyjścia by uciec, a także nie będzie wyjścia by wygrać. Wtedy trzeba będzie podnieść broń do walki i sprostać temu co przygotował nam los. Nie można wiecznie uciekać i chować się po kątach - odpowiedział kobiecie.

Patty:
Podeszłam do ciał i pancerzy, przyglądając się im i jednocześnie szukając czegoś ciekawe. Nic nie wiedzieliśmy o tym statku i właściwie dlaczego załoga jest na nim, a nie w żołądku lewiatana lub na dnie morza. I mnie to interesowało, dlatego starałam się niczego pominąć. Jednocześnie wsłuchałam się moim "szóstym zmysłem", szukając jakiś oznak magii bądź innych, nadnaturalnych dziwactw.

Użyta umiejętność: Intuicja

Devristus Morii:
//Patty i Aragorn:
Nic wartościowego nie znaleźliście oprócz takich rzeczy jak modlitewnik czy podręcznik dobrego wojownika.

W tym samym czasie Devristus znalazł dziennik pokładowy, pod którym leżała mapa i list do Króla Isentora. Przejrzał dziennik, spojrzał na mapę. Ciekawił go list do Isentora tak bardzo, że chciał zerwać pieczęć i go przeczytać. Jednakże w ostatniej chwili powstrzymał się siłą woli. Uff... Co by było, gdybym przeczytał
Zabrawszy te rzeczy, wyszedł z kajuty i powiedział.
Chłopaki i dziewczęta wracamy

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej