Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Mogul:
- A co jest złego w śmierci kurwie syny? Czyż to nie jest jedna z dróg, które i tak trzeba przejść w życiu? Po chuj załamywać się czymś, na co się nie ma teraz wpływu. Morze jest wielkie, a ten lewiatan tylko jeden. Zobaczycie, ja jestem pewny jeszcze wszyscy będziemy świętować z naszego zwycięzstwa. Starał się podbudować morale.
Gorn Valfranden:
- ÂŚmierć to jak kochanka, każdy wyczekuję jej z spokojem i cieszy się z nagród jaka przynosi jej los.
Hagmar:
- ÂŚmierć to iluzja, mała przeszkoda którą dość łatwo obejść.
Elrond Ñoldor:
- O matko, ale wy pieprzycie. ÂŚmierć to śmierć. Dusza leci do kotła, ciało gnije w ziemi. Nic więcej. Można to obejść jak się wie jak. A mi się osobiście nie chce w ogóle umierać. Dobrze mi na tym świecie.
Gorn Valfranden:
- Ja też tak prędko nie pójdę na tamten świat. Ale dobra przestańmy gadać o śmierci, czas zmienić temat.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej