Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle: Atusel i morze

<< < (9/129) > >>

Hagmar:
- Nie mam czasu na pisanie raportów. Wszystko jest tu. - popukał się palcem w skroń - Jak wrócimy możemy o tym porozmawiać. Nie zabiłem oficera, był trupem jak już tam wpadłem. Stał nad nim trablin w długiej szacie, a raczej jego iluzja.

Nawaar:
Elf słysząc słowo trablin zainteresował się rozmową w końcu walczył z czymś takim. Zwłaszcza słowo iluzja go zainteresowała, jak takie małe coś może czarować i robić projekcje astrale. Jednak wolał nie udzielać się w rozmowie starszych od niego i bardziej doświadczonych wojowników, czy tam magów. Dlatego siedział nasłuchując się dokładnie każdemu słowu.

Elrond Ñoldor:
- Od kiedy niby te małe gówienka pałają się magią? - zmarszczył brwi.

Canis:
- Ktoś kto wygląda jak człowiek mógł być kiedyś elfem... A władza nad umysłem płata nam figle. Wygląd nie ma tu znaczenia. Poza tym Aragornie, skoro mylisz płeć wspominanego oficera, to równie dobrze możesz się mylić w tym co czy tam kogo widziałeś.

Hagmar:
- A ja wiem? Wyglądało jak trablin, jebłem tchnieniem śmierci ale to była iluzja i poszło po szafkach z papierami.

//Poprawiłem przecie literówkę  :P

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej